„KARNAWAŁOWE KOROWODY W MYSIM STADKU”

Raz w roku jest taki bal – bal na sto par. Gdzie wodzireje zapraszają do tańca, a gorące rytmy samby rozgrzewają atmosferę. Nasz grupowy bal rozpoczął się uroczystym walcem – w dwóch kołach poruszających się w przeciwnych kierunkach. Z pełną gracją, z szerokim uśmiechem na twarzy, wśród balonów i połyskujących serpentyn zaprezentowaliśmy swój kunszt taneczny. Tradycją balu w Rio jest przekazanie klucza, który jest symbolem rozpoczęcia tego radosnego okresu w roku. U nas też tak było. Pani Pająkowa i Pan Batman przyjęli na swoje ręce złoty klucz i tym samym bal został na dobre rozpoczęty.

Bawiliśmy się wyśmienicie przy dźwiękach muzyki dyskotekowej i nie tylko. Wśród atrakcji tego dnia nie mogło zabraknąć także konkursów z takimi rekwizytami jak balony, kolorowe chustki, kapelusze, taneczne maty i wiele innych. I nie trzeba było cały czas patrzeć przez różowe okulary, aby dostrzec dziecięcą radość i potrzebę dalszej aktywności. Na tę okoliczność przygotowałyśmy wiele muzycznych szlagierów: skocznych, rytmicznych i będących ciągle „na topie”.

Po trudach dynamicznej zabawy przyszedł czas na regenerację sił przy stole zastawionym karnawałowymi przysmakami. Chrupiace przekąski zrobiły swoje – naładowani endorfinami dalej ruszyliśmy w tany. Gdzie jak gdzie, ale na parkiecie tanecznym to my sobie świetnie radzimy. Nie obyło się też bez karnawałowych fanfarów -  konfetti z gwiazdek usłało pięknie dywan nadając mu tym samym królewski charakter.

Impreza dobiegła końca. Każdy chętnie przebrał się w wygodniejsze ubranie i zabraliśmy się do wielkiego sprzatania. A roboty trochę przy tym było. Zostawiliśmy pięknie udekorowaną salę, aby jeszcze przynajmniej przez kilka dni czuć tę radosną karnawałową atmosferę. Wszak niedługo Tłusty Czwartek i ostatnie obżarstwo przed postem.

Serdecznie dziękujemy

Rodzicom

za przygotowanie Dzieciom strojów,

dzięki którym nasza impreza była prawdziwym karnawałowym balem przebierańców.

„Mysie Reporterki” :) :)         


Starsze wpisy