„Sport to zdrowie – każda Myszka ci to powie”.

                Tak brzmiało motto naszej grupowej imprezy zorganizowanej w ramach obchodów Dnia Dziecka. A że jesteśmy grupą maluszków – to i energii nikomu nie brakuje. Codzienna porcja harców w sali i na placu przedszkolnym to tak zwane minimum, które jest na stałe wpisane w grupowej ofercie zabaw i zajęć ruchowych. Dzięki sprzyjającym warunkom atmosferycznym udało się nam w piątek przeprowadzić Olimpiadę Sportową. Pierwszą – ale niezwykle ważną.

            Zanim wysiłek – musi być dobre i pożywne śniadanko. A takie zawsze serwuje nam przedszkolna kuchnia. Kanapeczki, warzywka i inne frykasy pomogły uzyskać zapas energii, dzięki któremu nasze ciało mogło zostać poddane większemu niż zwykle wysiłkowi fizycznemu.

            Firmowe przedszkolne koszulki ubrane, mysia gromada podzielona na zespoły i można ruszać na przedszkolny plac, gdzie wcześniej zostały przygotowane stacje sportowe. Zanim konkurencje – musi być rozgrzeweczka. Ręce w bok, ręce w tył, przysiady, wymachy – i organizm przygotowany do zabawy. Rzuty do celu piłką, gra w kręgle, prozdrowotny wyścig ze „świeżakami” w kubełkach, skoki do obręczy to tylko niektóre z konkurencji przygotowanych na ten dzień. Hitem okazał się wyścig sprytnych zajęcy. Ogrodnicy sadzili warzywa, a zajączki biegły za nimi i ukradkiem je wyrywali. Kolacyjka – mniam mniam.

            Na koniec odbyło się uroczyste wręczenie medali i oczywiście fotka z olimpijską flagą w tle. Zmęczone, ale zadowolone Myszaki wróciły do sali i po wypiciu kolejnego kubeczka wody ….. zdecydowały się na „dywanowy” odpoczynek przed obiadkiem.

            Założeniem tej imprezy była dobra zabawa. I taka była. Trochę biegania, trochę rzucania i trochę tańca – to niezbędna składniki przepisu na udany dzień sportowca. A co było później – o tym opowiemy innym razem.

Mysie redaktorki


Starsze wpisy