„PROZDROWOTNA WIOSNA U MYSZEK”

Wiosna w pełni, więc każdy z nas czuje w sobie więcej sił i wigoru do działania. Więcej czasu spędzamy na spacerach i rowerowych wycieczkach, chętnie działamy też w przydomowych ogródkach z nadzieją, że to co posadzimy, w niedalekiej przyszłości zaowocuje obfitym plonem, czego naturalnie drogim czytelnikom życzymy.

Może nie wiecie, ale „Myszki” już owe plony zebrały. W przedszkolnym świecie wszystko przebiega szybciej i z reguły się udaje. Pewnego dnia posadziliśmy sadzonki kwiatów, które teraz są ozdobą przedszkolnego ogródka. Posialiśmy również nasionka kiełków słonecznika i soczewicy. Jakież było zdziwienie, kiedy po trzech dniach na powierzchni ziemi pojawiły się delikatne, zielone listeczki. Po kolejnych dwóch dniach, odbyła się ich degustacja. Na poranną kanapeczkę, troszkę zieleninki z własnego ogródka – jak najbardziej mile widziana. Kiełki znalazły dość pokaźną grupkę amatorów, którzy sukcesywnie skubali witaminki prosto ze skrzynki. Jak widać prace ogrodnicze to super zabawa połączona z nauką i degustacją, a co za tym idzie – przełamywaniem barier smakowych.

Kolejnym naszym wyzwaniem było przygotowanie soku wieloowocowego.

To przedsięwzięcie wymagało już nieco większego zaangażowania. Każde dziecko przyniosło po jednym owocu. Ogromny kosz, a właściwie kilka koszy, wypełniły jabłka, pomarańcze, kiwi, banany i gruszki. Dokładnie umyte, a następnie pokrojone owoce czekały w naszej „Mysiej” przetwórni na przeróbkę. Ale frajda, kiedy wrzucone do melaksera owoce w mgnieniu oka zmieniły się w sok! Jeszcze kilka kropel cytryny, dosłownie szczypta cukru, troszkę wody i każdy był gotowy do degustacji.

W naszym „Koktajl – Barze” na stolikach obok naturalnego, bardzo zdrowego soku pojawiły się równie zdrowe przekąski: kukurydziane i gryczane talarki, flipsy, truskawki no i nieco mniej prozdrowotne, ale za to przez dzieci uwielbiane lody w kilku smakach. Dumni ze swego pierwszego, własnoręcznie przygotowanego soku,  postanowiliśmy podzielić się z dziećmi z grupy, w której „Myszki” mają najwięcej rodzeństwa, czyli z „Troskliwymi Misiami”, które zawsze o nas pamiętają. Sądząc po  minach, byli tym faktem mile zaskoczeni. Lubimy dzielić się z innymi, sprawiać przyjemność bliskim, wywoływać uśmiech na twarzy drugiej osoby. To bardzo ważne w obecnych realiach, w których życie przybiera coraz szybsze tempo. Pamiętajmy o tym – duzi i mali, a wtedy nam wszystkim będzie cieplej na serduchu.

Serdecznie dziękujemy wszystkim Rodzicom

za zakupione na zajęcia owoce.

 

Mamy nadzieję, że w kolejnych latach częściej będziemy bawić się w kuchcikowanie,

do którego już dziś Was zapraszamy.

A tym czasem zachęcamy do rodzinnego wykonania koktajlu owocowego.

                                                                         Wiosennie i naturalnie pozytywnie zakręcone

                                                                             „Myszkowe” Panie i Dzieci


Starsze wpisy