Tanti auguri alle bambine! Święto Misiowych Dziewczynek z Italią w tle

Co roku, 8 marca, u Misiaków obchodzimy Święto Dziewczynek. Tym razem zaplanowaliśmy, że połączymy je z robieniem pizzy. Zainspirowała nas do tego mama Adasia, znawczyni jej tajników. Jak wiadomo, to lubiane na całym świecie danie, zawdzięczamy Włochom, dlatego też nasze święto postanowiliśmy urządzić we włoskim stylu. Już na kilka dni przed obchodami Święta Dziewczynek poznawaliśmy uroki najbardziej znanych miast Italii, włoską kuchnię, proste słowa i zwroty w tym języku oraz słuchaliśmy włoskich piosenek. Chłopcy w tajemnicy przed swoimi koleżankami uczyli się nawet „Tanti auguri…”, odpowiednika naszego „Sto lat”.

8 marca ubrania Troskliwych Misiów nawiązywały kolorami do włoskiej flagi, buon giorno słychać było z każdej strony, a „Misiowy Zakątek” zmienił się w pizzerię rodem z Neapolu. Gdy tylko nasz „dzwoneczek od dobrych wieści” obwieścił początek Święta Dziewczynek, w „Misiowej Pizzerii” rozpoczęły się oficjalne obchody. Były śpiewane powitanki, życzenia, kwiaty i prezenty od chłopców. Nasi dżentelmeni odśpiewali na cześć swoich koleżanek po polsku „Niech nam żyją sto lat”, a po włosku zabrzmiało: „tanti auguri alle bambine”. Następnie zaprosili je do wspólnego robienia pizzy pod fachowym okiem mamy Adasia, pani Anety. Bez jej pomocy byłoby nam trudno zorganizować takie trudne przedsięwzięcie. Misiaki uważnie słuchały i już po chwili każdy wiedział z czego powstaje ciasto i jak je zrobić. Dzieci dowiedziały się też, jakie składniki można położyć na ciasto, który ser najlepiej się do tego nadaje oraz jak pachnie bazylia. Mama Adasia zdradziła nam swój sprawdzony przepis na szybką wersję pizzy oraz kilka „sztuczek”, dzięki którym będzie ona jeszcze smaczniejsza ( patent na serowy brzeżek – rewelacyjny!). Trzeba przyznać, że Adaś także zaimponował nam swoimi umiejętnościami. Widać było, że często pomaga mamie w kuchni, a w robieniu pizzy ma dużą wprawę. Następnie sprawy potoczyły się już szybko. Każdy zespół kucharzy, po starannym umyciu rąk, zajął swoje stanowiska i od pani Anety otrzymał porcję ciasta. Przyszła pora zastosować w praktyce zdobytą wiedzę. Okazało się, że Misiaki mają kulinarne zacięcie: uno, due, tre i pizze były gotowe do pieczenia w przedszkolnym piecu. W oczekiwaniu na degustację, mali kucharze mogli pobawić się w dostawców pizzy oraz stworzyć ją w wersji rysowanej. Kiedy zapach włoskiego specjału rozszedł się po całym przedszkolu, przyszedł czas na grande finale naszych kulinarnych starań. Wszystkie dzieci zasiadły do stołu i rozpoczęło się wielkie łasuchowanie w Misiowej Pizzerii. O, mamma mia, jak było pysznie! Kilku „dostawców” rozeszło się też po pobliskich salach i zaprosiło panie do degustacji naszego wypieku. Recenzje były wszędzie bardzo pozytywne. Po „włoskiej uczcie”, pożegnaliśmy się z mamą Adasia i podziękowaliśmy jej za wspólnie spędzony czas. Bez pani Anety nasza pizzeria nie byłaby taka profesjonalna. Potem jeszcze, do końca dnia, trwały wesołe zabawy inspirowane pizzą i Italią. Można było poćwiczyć swoją spostrzegawczość i zręczność oraz wyhasać się do woli przy włoskich przebojach. To było bardzo wyjątkowe święto, które z pewnością zapamiętają nie tylko dziewczynki.

Dziękujemy Mamie Adasia za inicjatywę, wspaniały pomysł i profesjonalną jego realizację, a także za niesamowite doznania smakowe oraz rozbudzenie w dzieciach kulinarnych pasji. Mille grazie Signiora Aneta!

Dziękujemy Rodzicom Misiaków za przyłączenie się do obchodów Święta Dziewczynek w naszej grupie. Dzięki Waszym staraniom dzieci mogły sprawić sobie nawzajem miłe niespodzianki oraz poczuć się ważne i wyróżnione. Również my, „duże dziewczynki” bardzo dziękujemy za piękne kwiaty i życzenia.

Naszym Paniom Kuchareczkom kłaniamy się nisko za nieocenioną pomoc i przepraszamy za  zamieszanie w przedszkolnej kuchni =)

Misiowe Panie