PERYPETIE WIOSNY, WIEWIÓRKI I DZIĘCIOŁA” – CZYLI JAK „MYSZKI” WIOSNĘ WITAŁY

„Żółte słonko jasno świeci i uśmiecha się do dzieci.

wiosna do nas zawitała, śnieżne górki posprzątała.”

Takim okrzykiem od kilku dni dawaliśmy wiośnie do zrozumienia, że bardzo na nią czekamy. Dość mamy wełnianych czap i rękawic, krępujących ruchy kombinezonów i puchowych kurtek. W przeddzień nadejścia wiosny z nadzieją, że spotkamy ją nieco wcześniej wybraliśmy się na spacer do parku. Tu bowiem spotkać ją można najszybciej. Jak się okazało, był to dobry trop. Podczas spaceru słoneczko pieściło nasze noski, a ptaszki swoim świergotem wyznaczały rytm małym nóżkom. Park powitał nas dużą ilością wschodzących roślin i całkiem zieloną trawką. Byliśmy więc spokojni, że następnego dnia wiosna zawita do nas na dobre.

Tak też było. Zielonymi strojami jakie w tym dniu obowiązywały w całym przedszkolu, daliśmy pani zimie delikatnie do zrozumienia, że jej czas się skończył i może udać się na długie wakacje.

W wiosennym nastroju minął nam cały dzień. Najpierw pokaz wiosennej mody. Królowała naturalnie zieleń w różnych odcieniach z dodatkami kwiatów, motyli, wianuszków i kapeluszy. Karolinkę i Filipa wybraliśmy jako reprezentantów grupy do pokazu ogólnoprzedszkolnego. Zaraz po śniadanku pobiegliśmy na spotkanie z wszystkimi przedszkolakami by w wesołym nastroju powitać Panią Wiosnę. Wracając do sali byliśmy pewni, że będzie tu na nas czekała. Tymczasem…. zamiast Zielonej pani, czekał duży, tajemniczo wyglądający kufer, dziwny kapelusz, a w nim list.

Okazało się, że wiosna musiała wyruszyć na ratunek wiewiórce, która – z relacji dzięcioła siedziała w dziupli bardzo wystraszona – wręcz prawie chora. Twierdziła, że zanim nie ujrzy wiosny to z dziupli nie wyjdzie. Cóż było robić? Naturalnie udać się na ratunek wiewiórce. My, pomoc koleżeńską bardzo sobie cenimy, więc wykazaliśmy się wyjątkową wyrozumiałością. A ponieważ pomysłów na zabawę Wiosna w skrzyni zostawiła nam nie mało, wszystkiemu sprostać się udało.

 Za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zamienialiśmy się w kwiaty. Razem z wiaterkiem tańczyliśmy na wiosennej łące. Udało nam się też  stworzyć prawdziwie wiosenny chór, który na cztery głosy odśpiewał wesołą piosenkę szanowniej Wiośnie. W ramach relaksu i pokazania jak pięknie potrafimy pracować w grupach, ozdobiliśmy szal i dywan dla naszej Wiośniczki. Dotykowa zgaduj – zgadula dostarczyła sporej dawki dobrej zabawy. Naszym zadaniem było odgadywania nazw przedmiotów ukrytych w skrzyni. Nie zabrakło również czasu na taniec w kółeczkach, wężykach, parach i innych dowolnych układach, które najchętniej preferujemy.

Kolejna impreza grupowa pokazała, że nie tylko lubimy takie spotkania, ale potrafimy się bawić i co najważniejsze współpracować. Są to chwile z dużą ilością radości, uśmiechu i tak bardzo przez dzieci lubianej swobody działania.

Serdecznie dziękujemy Rodzicom za przygotowanie dzieciom wiosennych strojów. Zachęcamy do rodzinnych, wiosennych spacerów.

Wypatrujcie wiewiórki – mamy nadzieję, że wyskoczyła już z dziupliJ

Pozdrawiamy wszystkich  i przesyłamy dobrą, wiosenną energią – „Myszki” =) =)