Jeżyki w piekarni

    Ponieważ czas mija nam ostatnio bardzo szybko i pracowicie, 27 listopada, na zaproszenie Cioci Aleksandra- Pani Iwonki, wybraliśmy się do Piekarni PSS Społem przy ul. Marczukowskiej. Już od samych drzwi nasze noski zostały uraczone cudownymi aromatami świeżych wypieków, które pomimo zjedzonego przed chwilą śniadania, zaostrzyły nasze apetyty i ciekawość :)

Na początku zapoznaliśmy się z zasadami bezpieczeństwa obowiązującymi w piekarni i zostaliśmy poinformowani o bezwzględnym zakazie dotykania czegokolwiek bez pytania, ze względu na możliwość oparzenia się. Podczas tej niezwykłej wizyty mieliśmy okazję poznać poszczególne etapy powstawania wypieków- od momentu doboru składników, poprzez ich ważenie, łączenie, wzrost, wypiek i segregację, przy czym w wielu z tych czynności pomagaliśmy osobiście, wciskając odpowiednie przyciski, czy też próbując wyjąć bułeczki z ogromnego pieca :) Niezwykłą atrakcją było wspólne ważenie się (razem stanowimy ciężar wynoszący blisko 500 kg.) oraz wejście do specjalnych komór, w których wzrasta ciasto (niebawem może okazać się, że niektórzy z nas będą potrzebować wymiany zimowej garderoby na większą :) )! Po tych wszystkich wrażeniach przyszedł moment na największą i zarazem najpyszniejszą niespodziankę, którą była wspólna degustacja świeżutkich bułeczek i rogalików… Co to była za uczta :) !