„MADAGASKAR CZY TĘCZOWE? – DYLEMAT MYSZEK ZWIĄZANY Z TEMATEM POŻEGNANIA PRZEDSZKOLA”

Czy pamiętacie, drogie Myszaki, swój pierwszy dzień w Tęczowym przedszkolu? Ktoś mógłby powiedzieć, że to było bardzo dawno temu. To prawie cztery lata wstecz …. . Czy to dużo, czy mało? Trudno powiedzieć. Z pewnością jest to sporo czasu na dokładne poznanie się, zawarcie przyjaźni, na wspólną zabawę i dorastanie. To także czas, w którym z małych pąków przeistoczyłyście się w piękne kwiaty. A my miałyśmy przyjemność obserwowania tego procesu.

            Nikt z nas nie lubi pożegnań, ale są one częścią „przedszkolnej” rzeczywistości. Sala gimnastyczna wypełniona rodzicami i zaproszonymi gośćmi, misternie upięte dekoracje, z ogromną precyzją ułożone rekwizyty, przygotowana oprawa muzyczna, trema, odrobina stresu i … ruszamy. Wspomnień czar wypełnia salę, serca, na pewien czas odrywa nas od rzeczywistości. Razem z naszymi dziećmi płyniemy na Madagaskar w poszukiwaniu zaginionej przyjaciółki – Mysi. Okazuje się, że nasza powierniczka uciekła z „tęczowego”, ponieważ nie lubi pożegnań. A skoro nie ma jej w przedszkolu, to i pożegnania też nie będzie. Razem z mieszkańcami murzyńskiej wioski, z królem Julianem, jego podwładnymi i leniwcem przeżywamy niebywałe historie. Na koniec jednak każdy z nas uświadamia sobie, że czasu nie da się zatrzymać i  koniec przedszkolnej przygody musi nastąpić.

            Już na poważnie, ubrani w galowe stroje, rozpoczynamy kolejną część uroczystości, w której żegnamy się z przedszkolnym „światkiem”. W pamięci na zawsze pozostaną wszystkie życzliwe twarze, które swoją pracą umilały pobyt w placówce. Nie sposób pominąć osób najważniejszych – rodziców. Bo chociaż „ciągle zagonieni i zapracowani” – to jednak zawsze „najcudowniejsi i najwspanialsi” (jak mówią słowa piosenki).

            Łyk wody, biret na głowę i lecimy dalej. Rozpoczynamy trzecią „odsłonę” uroczystości. Jest to chyba najtrudniejsza pod względem emocjonalnym część, bo to w niej już „tak naprawdę i na serio” żegnamy się z naszymi dzieciakami. Śmiało możemy powiedzieć „naszymi”, bo cztery lata wspólnego przebywania pozwoliły na doskonałe poznanie się i zżycie ze sobą. I tak jak Kochani powiedziałyśmy Wam na koniec: pozostaniecie w naszej pamięci na zawsze. Jesteśmy spokojne o Wasz „szkolny” start; osiągnęłyście dojrzałość i jesteście gotowe do podjęcia nauki. Życzymy Wam, abyście na swojej drodze spotkały mądrych nauczycieli, wspaniałych kolegów i koleżanki. Bawcie się dobrze i spełniajcie marzenia.

Dziękujemy również Państwu – Rodzicom za te wspólne cztery lata, które tak naprawdę minęły jak chwila. Za zrozumienie i aprobatę dla naszych czasami zwariowanych pomysłów, za wszelką ofiarowaną nam pomoc, za życzliwość oraz miłe słowa kierowane pod naszym adresem. W naszym życiu, tak jak i Waszym, zamyka się pewien etap. Każdy wyniesie z niego na pewno coś wartościowego. W naszej pamięci pozostaną tylko te najwspanialsze chwile, które dawały wiele radości, napawały dumą i utwierdzały w przekonaniu, że bycie nauczycielką przedszkola to wielka i niepowtarzalna przygoda oraz bardzo poważne i odpowiedzialne zadanie.

Kłaniamy się nisko i dziękujemy za wszystko.

Panie Ewa i Ela – „Wspólniczki” od 16 lat =) =)